Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 23 września 2013

Cudowne drzewko - Zagadka.

Dzisiaj tylko zgadywanka.
Ciekawa jestem, kto odgadnie nazwę tego delikatnego, subtelnego drzewka, zwanego często 'cudownym drzewkiem'. Bardzo mi się podoba to drzewko... a jego listki smakują.
Wiem, że w Polsce jest również znane, niektórzy posiadają jego spore okazy rosnące w doniczkach. Klimat Polski, również miejsce w którym ja zamieszkuję, nie jest odpowiedni dla tego drzewka, jednak w doniczce  może przezimować w mieszkaniu.
Posadziłam w tym roku kilka ziaren, trochę z nich wzeszło, mimo, że pogoda nie była sprzyjająca.

To pierwszy najbardziej udany okaz :

Tutaj jest już większy, sięga poza parapet okna.
 
A tutaj same listki, zdjęcie robione, gdy padał deszcz i wiatr powiewał listkami. Dlatego można je obejrzeć dokładniej ze wszystkich stron.

 
 
W następnym poście napiszę jak wykorzystuję to drzewko. Dzisiaj nadmienię tylko parę słów o jego prawdopodobnych właściwościach na podstawie informacji z Internetu.

Pierwsze wedyjskie wzmianki o tym cudownym drzewie datowane są na III tysiąclecie p.n.e. Już wtedy znane były właściwości lecznicze tej niesamowitej rośliny – przypisywano jej skuteczne działanie na przeszło 300 schorzeń. Mimo, że występowała pierwotnie jedynie u podnóża Himalajów dziś znaleźć ją można na wielu kontynentach.
Ciągle prowadzone są nad nią badania, ciągle uzyskane rezultaty na nowo zaskakują. A paleta zainteresowań rozszerza się na coraz to nowe gałęzie nauki.
Do najbardziej fascynujących danych należą składniki odżywcze rośliny.
Jej świeże liście są:
czterokrotnie bogatsze w witaminę A od marchewki,
zawierają siedmiokrotnie więcej witaminy C od pomarańczy,
czterokrotnie więcej wapnia, niż mleko,
trzykrotnie więcej potasu aniżeli banan. 

  To tylko wycinek właściwości ujawnionych podczas dokładnych badań przeprowadzonych w 1998 roku przez Chorleywood Food Research Association.

Czy tak jest naprawdę - nie wiem, osobiście nie robiłam badań.

Narazie cieszę się widokiem tego delikatnego jak narazie drzewka i zajadam jego listki oraz używam je do szejków.
Dobre!

8 komentarzy:

A Zet pisze...

Toż to moringa :)

Elena pisze...

Chyba Krysiu przeceniasz nasze skromne możliwości . . .
Drzewkiem jestem zaintrygowana . Czekam na kolejne wieści.

krystyna pisze...

Elenko jak widzisz A Zet szybko odgadł nazwę drzewka. To drzewo moringa.

Gratuluje A Zet!

A Zet jesli chcesz i podasz adres z przyjemnoscia poslę Ci w nagrodę parę ziaren, które zostawiłam do posadzenia na wiosnę. Mam nadzieję, że u Ciebie wzejdą.
Elenko Tobie też moge posłać,
w nagrodę za to, że jestes
i za wiele rzeczy, których nie będę wymieniać, lista byłaby długa.

Tak sobie pisząc ten poprzedni post postanowiłam, że dla 2-ch pierwszych osób wyslę ziarna moringi. Z przyemnoscią dla Was wyslę.

Pozdrawiam.

Elena pisze...

Krysiu
Tak mnie zachęciłaś tymi wpisami o cudownym drzewku , że chętnie skorzystam z Twojej hojności i przygarnę ziarenko moringa. W emailu podam Ci adres na który możesz go przysłać.

krystyna pisze...

Z przyjemnoscią Ci poslę Elenko.

A Zet pisze...

Podasz swój mejl? :) Z chęcią przyjmę nagrodę :)

krystyna pisze...

A Zet - zobacz w "Wyswietl mój profil", tam znajdziesz.

krystyna pisze...

Po lewej u góry, w "O mnie".