Ciekawa jestem, kto odgadnie nazwę tego delikatnego, subtelnego drzewka, zwanego często 'cudownym drzewkiem'. Bardzo mi się podoba to drzewko... a jego listki smakują.
Wiem, że w Polsce jest również znane, niektórzy posiadają jego spore okazy rosnące w doniczkach. Klimat Polski, również miejsce w którym ja zamieszkuję, nie jest odpowiedni dla tego drzewka, jednak w doniczce może przezimować w mieszkaniu.
Posadziłam w tym roku kilka ziaren, trochę z nich wzeszło, mimo, że pogoda nie była sprzyjająca.
To pierwszy najbardziej udany okaz :
Tutaj jest już większy, sięga poza parapet okna.
A tutaj same listki, zdjęcie robione, gdy padał deszcz i wiatr powiewał listkami. Dlatego można je obejrzeć dokładniej ze wszystkich stron.
W następnym poście napiszę jak wykorzystuję to drzewko. Dzisiaj nadmienię tylko parę słów o jego prawdopodobnych właściwościach na podstawie informacji z Internetu.
Ciągle prowadzone są nad nią badania, ciągle uzyskane rezultaty na nowo zaskakują. A paleta zainteresowań rozszerza się na coraz to nowe gałęzie nauki.
Do najbardziej fascynujących danych należą składniki odżywcze rośliny.
Jej świeże liście są:
czterokrotnie bogatsze w witaminę A od marchewki,
zawierają siedmiokrotnie więcej witaminy C od pomarańczy,
czterokrotnie więcej wapnia, niż mleko,
trzykrotnie więcej potasu aniżeli banan.
Narazie cieszę się widokiem tego delikatnego jak narazie drzewka i zajadam jego listki oraz używam je do szejków.
Dobre!